Następna część pokazująca moją prace a raczej jazdę do miejsca gdzie pracujemy.
For English use:
Szukaj na tym blogu
sobota, 15 września 2012
wtorek, 21 sierpnia 2012
Jasper !!!!
Jutro pora wracać do pracy ale dzisiaj jeszcze podzielę się z wami wrażeniami z Parku Narodowego w Jasper.
Moim zdaniem Jasper bardzo różni się od Banff, góry są niższe bardziej drzewiaste, jest więcej płaskiej przestrzeni w dolinach no i samo miasteczko jest dużo mniejsze on Banff i mniej zatłoczone.
Jeśli miałbym wybierać pomiędzy życiem w Banff a Jasper wybrałbym Jasper mimo że góry są piękniejsze w Banff.
Jasper jest spokojne, kilka metrów za miastem zaczyna sie las, w nocy zwierzęta nawet przychodzą do miasta.
Pod spodem jest kilka fotek z Jasper które myślę że warto zobaczyć.
Tutaj mamy Lodowiec a za nim tak zwane Columbia Ice Fields czyli pola Lodowe:
Z Bliższa:
I z Lodowca:
Jak zwykle piękne Jeziora z górami w tle, bardzo dużo jest takich widoków które niekiedy zapierają dech w piersiach:
Szkoda że nasze Tatry są takie małe, ale i tak mają kilka fajnych miejsc, szkoda że nie aż tak fajnych jak na tych fotkach:
A tu Athabaska Falls, bardzo słynny wodospad i kańjon:
Mushroom Pic po Polsku to Grzybowy szczyt:
Moje Ulubione zdjęcie Jezioro Moraine:
Maligne Canyon:
Maligne Canyon:
Jezioro Pyramide:
Punkt informacji turystycznej w Jasper:
I wszech obecne kozice górskie:
To tyle z tej wyprawy a jutro ruszam w trase i pewnie na jakieś pole naftowe rozłożyć sprzęt.
Pozdrawiam
piątek, 17 sierpnia 2012
wtorek, 31 lipca 2012
Banff !!!!!!!!!!
Prowadzę Blog na temat mojej pracy ale miał to być też Blog na temat życia kierowcy, więc tym razem opowiem jak lubię spędzać wolny czas.
Korzystając z okazji że pracuje teraz w Kanadzie postanowiłem trochę pozwiedzać i wybrałem sie do najbardziej popularnego miejsca w Albercie, czyli do Parku Narodowego Banff.
Słyszałem że jest tam ładnie ale nie wiedziałem czego się dokładnie spodziewać, ale po wizycie tam moge śmiało powiedzieć że jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Byłem już w wielu krajach i widziałem różne rzeczy od pięknych miast po piękne góry jak na przykład Alpy ale Kanadyjskie miasteczka i góry pobiły wszystko. Zwiedzałem Canmore, Banff i Lake Louise, są to trzy turystyczne miejscowości które warto widzieć za wszelką cenę, leżą one pomiędzy Górami Skalistymi i można spotkać tam wiele zwierząt które normalnie gdzie indziej się za bardzo nie pokazują, np Niedźwiedzie, Elk-i (taki typ Jeleni występujący w Kanadzie), zwykłe jelenie, kozice górskie, owce górskie, kilka rodzajów wiewiórek, pumy zwane tutaj Lwami Górskimi i wiele innych.
Mi udało się spotkać kilka z tych zwierząt i ich zdjęcia są poniżej:
Owce górskie - tak je tutaj nazywają
Młody samiec Karibu
Piękny okaz dorosłego Karibu
Niedźwiedź czarny
Tutaj jakiś rodzaj jelenia ale nie mam pojęcia jaki, chyba jeleń biało ogonowy -white tail deer.
Zwierzęta to nie jedyna atrakcja tego miejsca są też piękne widoki.
Zaczęliśmy wycieczkę w Cannmore gdzie kilka dni wcześniej telefonicznie załatwiliśmy sobie nocleg.
Dotarliśmy na miejsce w Piątek wieczorem około 7 więc postanowiliśmy jeszcze coś zobaczyć przed snem :)
Wybraliśmy się na samochodową wycieczkę szlakiem z Cannmore do Kananaskis przez góry i oto kilka fotek stamtąd:
To było tyle w pierwszy dzień, natomiast w sobotę z samego rana pojechaliśmy do Banff i w miejscu gdzie wjeżdża sie do parku narodowego płaci sie za wjazd lub przejazd przy bardzo fajnych bramkach, nie takich obskurnych jak w Europie tylko wyglądających jak małe domki:
W Banff zaczęliśmy od suprise corner:
Później zachaczyliśmy o wodospad:
A potem o sklep z pamiątkami który był jeszcze zamknięty więc zrobiłem sobie tylko zdjęcie z widokoiem obok:
Przyszedł czas na gondole, a że mam mały lęk wysokości to troche sie bałem bo było naprawdę wysoko, lecz i tak warto było wyjechać na szczyt bo widoki były świetne:
Po gondoli poszliśmy na obiad a stamtąd do sklepu z pamiątkami który był już otwarty pochodziliśmy po mieście znów poszliśmy w góry i na koniec musiałem zaliczyć przejażdżkę konną no bo to w końcu dziki zachód:
Tak zakończyliśmy drugi dzień a trzeciego pojechaliśmy do Lake Louise po drodze zachaczyliśmy o Johston Canyon z kilkoma wodospadami a później nad kilka jezior, kilka górek i po południu ruszyliśmy w stronę domu ale jeszcze przez 300 km mogliśmy podziwiać piękno gór i Kanadyjskiej natury:
A to zdjęcie z Kanadyjskim Policjantem Konnym:
W sumie zrobiłem ponad 500 zdjęć różnych miejsc ale oczywiście nie dam rady ich tu zamieścić, za 2 tyg jadę do Jasper - też park narodowy i chce żebyście napisali czy chcecie relacje stamtąd taką jak ta czy raczej ten temat was nie interesuje.
środa, 13 czerwca 2012
Frac Pomp Operator czyli w przybliżeniu - Operator Pompy Ciśnieniowej
W końcu zaczęła się praca której nie mogłem się doczekać. Po wszystkich treningach, kursach i egzaminach wysłano mnie do biura gdzie przydzielono mnie do grupy ,,żółtej''. Wyjaśnię że u nas są 3 różne grupy i trzy różne dywizje. Dywizje to Coil, Nitrogen i Frac. Frac to tam gdzie właśnie ja pracuje, kolory grup natomiast określają dni robocze i dni wolne, pracujemy 15 dni a 6 dni mamy wolnego, to znaczy że gdy grupa żółta idzie na sześć dni wolnego to wtedy niebieska i czerwona pracuje, czerwona zaczyna w ten sam dzień co żółta kończy a w tym czasie niebieska pracuje już tydzień i gdy moja (żółta grupa) wróci z wolnego wtedy niebieska zaczyna wolne i tak w kółko. Ogólnie mówiąc gdy jedna grupa ma wolne, dwie inne pracują.
Kilka dni siedzieliśmy na garażu ponieważ na wiosnę nie utwardzone drogi są jeszcze zamknięte a po takich właśnie jeździmy. Od razu sprostuję że moje przygody nie będą związane z jazdą po autostradach lecz po drogach nie utwardzonych czyli błotnistych leśnych drogach gdzie trzeba być skupionym w każdej sekundzie. Koledzy którzy tu pracują już długo mówią że ''Ice Road Truck-ers'' się chowają bo że my będziemy jeździć w gorszych warunkach, ale to ich opinia, może mnie straszą ale to się okaże w ciągu najbliższego roku.
Do tej pory mogę się pochwalić dopiero jednym wyjazdem w pole oraz tym że dostałem tak jakby awans na samym początku. Miałem być kierowcą dowożącym piasek na pole naftowe, ale z powodu tego że dobrze mi szło na kursach i egzaminach zrobiono mnie operatorem pompy ciśnieniowej, więc będę więcej zarabiał. Na mojej naczepie mam ogromny silnik o mocy ponad 2 tysięcy koni mechanicznych która w połączeniu z innymi pompami i maszynerią wytwarza ciśnienie ponad 10 tysięcy atmosfer, więc lepiej nie stać obok rur podczas pompowania. Praca wydaje się być ciekawsza niż sama jazda, wiec chętnie się tego podjąłem, choć wiem że wiele muszę się nauczyć, lecz przynajmniej czegoś nowego sienauczę i nie będę już tylko kierowca.
Podczas mojej pierwszej wyprawy na pole naftowe nie wiele się działo poza tym że źle wykonany odwiert uniemożliwił nam wykonanie naszej pracy i już po pierwszym dniu musieliśmy wracać do bazy, ale zdążyłem się już nauczyć jak rozkłada się sprzęt i co należy robić gdy zaczyna się prace przy rozszczelnieniu gruntu czym własnie jest fracturing. Opisze to dokładniej w jakimś innym poście a dzisiaj pokarze wam jeszcze jak wygląda kilka maszyn u nas w firmie które juz zdążyłem poznać.
Pierwsze zdjęcie pokazuje ''Data Van'' jest to jeszcze stary typ a spełnia on funkcje mózgu na polu naftowym. Po rozłożeniu sprzętu podłączamy każdą maszynę poprzez kabel do tego pojazdu i z niego używając komputerów sterujemy pompami i każdym innym sprzętem. Tego też będę musiał się nauczyć jako operator pompy. Jest to jedna z najbardziej odpowiedzialnych prac na polu naftowym w naszej dywizji ponieważ jeśli operator się pomyli może zawalić całą robotę, a ta może być warta nawet kilka milionów dolców, na szczęście nie zdarza się to często z tego co wiem.
Następne zdjęcie pokazuje tak zwany przez pracowników ''cam van'' a dokładniej ''chemical van'' to naczepa dowożąca i dozująca chemikalia które wpompowujemy do odwiertu. Zwykle jest jedna taka naczepa na polu, plus dwie lub trzy naczepy które mają rezerwę chemikali i w czasie gdy kończą się one w tej naczepie są przepompowywane z innych.
To akurat ciężarówka jaką będę jeździł, czasem może trafić się Kenworth ale zwykle będzie to Peterbilt.
Mamy ciężarówki z dwoma i trzema osiami z tyłu oczywiście na wszystkich można włączyć napęd.
Jak zrobię więcej zdjęć to wstawię i opiszę.
To nasz Van którym jeździmy do hotelu i z hotelu kiedy sprzęt jest rozłożony na polu, dla wyjaśnienia dodam że nie śpimy w ciężarówkach tylko każdej nocy śpimy w hotelu lub w specjalnie przygotowanych barakach które wyglądają nawet lepiej niż nie jeden Hotel.
A tutaj to już nasza baza i sprzęt, firma zatrudnia w tej chwili 700-set ludzi i zamierza w tym roku zatrudnić jeszcze 150 osób.
Jak ktoś nie wie to przypominam że wystarczy nacisnąć na zdjęcie a ono się powiększy.
W oddali widać zbiorniki na różne gazy i chemikalia które pomagają nam w pracy.
Dzisiaj zacząłem moje 6 dni wolnego i w następną środę wracam do pracy na 15 dni.
Pozdrawiam
Kilka dni siedzieliśmy na garażu ponieważ na wiosnę nie utwardzone drogi są jeszcze zamknięte a po takich właśnie jeździmy. Od razu sprostuję że moje przygody nie będą związane z jazdą po autostradach lecz po drogach nie utwardzonych czyli błotnistych leśnych drogach gdzie trzeba być skupionym w każdej sekundzie. Koledzy którzy tu pracują już długo mówią że ''Ice Road Truck-ers'' się chowają bo że my będziemy jeździć w gorszych warunkach, ale to ich opinia, może mnie straszą ale to się okaże w ciągu najbliższego roku.
Do tej pory mogę się pochwalić dopiero jednym wyjazdem w pole oraz tym że dostałem tak jakby awans na samym początku. Miałem być kierowcą dowożącym piasek na pole naftowe, ale z powodu tego że dobrze mi szło na kursach i egzaminach zrobiono mnie operatorem pompy ciśnieniowej, więc będę więcej zarabiał. Na mojej naczepie mam ogromny silnik o mocy ponad 2 tysięcy koni mechanicznych która w połączeniu z innymi pompami i maszynerią wytwarza ciśnienie ponad 10 tysięcy atmosfer, więc lepiej nie stać obok rur podczas pompowania. Praca wydaje się być ciekawsza niż sama jazda, wiec chętnie się tego podjąłem, choć wiem że wiele muszę się nauczyć, lecz przynajmniej czegoś nowego sienauczę i nie będę już tylko kierowca.
Podczas mojej pierwszej wyprawy na pole naftowe nie wiele się działo poza tym że źle wykonany odwiert uniemożliwił nam wykonanie naszej pracy i już po pierwszym dniu musieliśmy wracać do bazy, ale zdążyłem się już nauczyć jak rozkłada się sprzęt i co należy robić gdy zaczyna się prace przy rozszczelnieniu gruntu czym własnie jest fracturing. Opisze to dokładniej w jakimś innym poście a dzisiaj pokarze wam jeszcze jak wygląda kilka maszyn u nas w firmie które juz zdążyłem poznać.
Pierwsze zdjęcie pokazuje ''Data Van'' jest to jeszcze stary typ a spełnia on funkcje mózgu na polu naftowym. Po rozłożeniu sprzętu podłączamy każdą maszynę poprzez kabel do tego pojazdu i z niego używając komputerów sterujemy pompami i każdym innym sprzętem. Tego też będę musiał się nauczyć jako operator pompy. Jest to jedna z najbardziej odpowiedzialnych prac na polu naftowym w naszej dywizji ponieważ jeśli operator się pomyli może zawalić całą robotę, a ta może być warta nawet kilka milionów dolców, na szczęście nie zdarza się to często z tego co wiem.
Następne zdjęcie pokazuje tak zwany przez pracowników ''cam van'' a dokładniej ''chemical van'' to naczepa dowożąca i dozująca chemikalia które wpompowujemy do odwiertu. Zwykle jest jedna taka naczepa na polu, plus dwie lub trzy naczepy które mają rezerwę chemikali i w czasie gdy kończą się one w tej naczepie są przepompowywane z innych.
To akurat ciężarówka jaką będę jeździł, czasem może trafić się Kenworth ale zwykle będzie to Peterbilt.
Mamy ciężarówki z dwoma i trzema osiami z tyłu oczywiście na wszystkich można włączyć napęd.
Jak zrobię więcej zdjęć to wstawię i opiszę.
To nasz Van którym jeździmy do hotelu i z hotelu kiedy sprzęt jest rozłożony na polu, dla wyjaśnienia dodam że nie śpimy w ciężarówkach tylko każdej nocy śpimy w hotelu lub w specjalnie przygotowanych barakach które wyglądają nawet lepiej niż nie jeden Hotel.
A tutaj to już nasza baza i sprzęt, firma zatrudnia w tej chwili 700-set ludzi i zamierza w tym roku zatrudnić jeszcze 150 osób.
Jak ktoś nie wie to przypominam że wystarczy nacisnąć na zdjęcie a ono się powiększy.
W oddali widać zbiorniki na różne gazy i chemikalia które pomagają nam w pracy.
Dzisiaj zacząłem moje 6 dni wolnego i w następną środę wracam do pracy na 15 dni.
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)
